
Z fantazją i stylem, czyli o zamku Krzyżtopór
W położonym blisko 60 km od Kielc Ujeździe znajdują się ruiny jednej z najwspanialszych rezydencji magnackich w Polsce – zamku Krzyżtopór. Obiekt został wzniesiony przez wojewodę sandomierskiego, Krzysztofa Ossolińskiego. Powstawał w latach 1621-1644 pod okiem włoskiego architekta Wawrzyńca Senesa i łączył w sobie elementy rezydencji i warowni. O rozmachu inwestycji świadczy fakt, że przed powstaniem francuskiego Wersalu Krzyżtopór był największą budowlą pałacową w Europie. Zamek zajmował powierzchnię 1,3 ha, co odpowiada powierzchni dwóch boisk do piłki nożnej. Legenda głosi, że rezydencja swą nazwę zawdzięcza umieszczonym na bramie wjazdowej płaskorzeźbom topora, herbu Ossolińskich oraz krzyża, symbolu wiary.


O nietuzinkowej wyobraźni autorów obiektu świadczy jego rozplanowanie nawiązujące do kalendarza: zamek miał 4 wieże (pory roku), 12 sal balowych (miesiące), 52 pokoje (tygodnie) i 365 okien (dni). To jednak nie wszystko: ponoć w jednej z wież znajdowało się akwarium z egzotycznymi rybami, które można było podziwiać z sali jadalnej przez szklany strop. Budynek posiadał również system wentylacyjny i grzewczy. Niestety, inicjatorowi inwestycji, Krzysztofowi Ossolińskiemu nie dane było długo cieszyć się zamkiem – zmarł rok po zakończeniu budowy. Jego jedynego syna i spadkobiercę, Krzysztofa Baldwina również spotkał nieszczęśliwy los – w 1648 r. wyruszył z zastępem 100 husarzy na wyprawę wojenną i w bitwie pod Zborowem w 1649 r. został śmiertelnie raniony strzałą. Odtąd zamek przechodził z rąk do rąk pomiędzy spokrewnionymi rodami magnackimi.



W czasie potopu szwedzkiego, 30 października 1655 r. zamek został podstępnie zdobyty przez żołnierzy z kontyngentu generała Roberta Douglasa i od tego czasu zaczął popadać w ruinę.
Pomimo upływu czasu zachowało się wiele elementów dekoracyjnych pałacu świadczących o jego dawnej wyjątkowości i pięknie. Klucząc między zachowanymi fragmentami zamku można natknąć się na pełne uroku, magii i tajemniczości zaułki będące niemymi świadkami minionych dziejów.



Na zamku wytyczono 5 tras zwiedzania. Podążając trasą zieloną zwiedzimy bastiony, niebieską i granatową – oficynę i pałac, błękitną – źródło i ogrody, żółtą – piwnice. Trasa czerwona również wiedzie przez piwnice, ale jest zarezerwowana tylko dla odważnych – przebiega przez odcinek o niskim stropie i wymaga doświetlenia, dlatego trzeba mieć ze sobą latarkę.


Przy obiekcie znajduje się parking, na którym można pozostawić auto na czas zwiedzania.


