
Odkrywając perły Tomaszowa Mazowieckiego
Tomaszów Mazowiecki leży ok. 60 km na północny zachód od Łodzi oraz 111 km na południowy zachód od Warszawy. Choć często pomijany na mapie podróży, kryje w sobie wiele niespodzianek i atrakcji. Jestem podekscytowana, że mogę podzielić się z Wami moimi odkryciami z tego miejsca! Oto miejsca, które moim zdaniem warto odwiedzić podczas wizyty w Tomaszowie: rezerwat przyrody „Niebieskie źródła” oraz Groty Nagórzyckie.
Rezerwat Przyrody „Niebieskie źródła”
Będąc w Tomaszowie warto odwiedzić rezerwat przyrody „Niebieskie źródła”. Utworzony w roku 1961 ma na celu ochronę źródeł krasowych (tzw. wywierzysk). A cóż to takiego, zapytacie. Wyobraźcie sobie zbiornik z niezwykle czystą wodą o turkusowym zabarwieniu i z jasnymi plamami pulsującego piasku. W każdym z takich wywierzysk pulsuje po kilkanaście źródeł – wody podziemne wydobywają się tu ze spękanego wapiennego podłoża. Widziany przez taflę wody drgający piasek przybiera niepowtarzalną barwę o różnych odcieniach, w zależności od wysokości słońca oraz warunków pogodowych, w tym stopnia zachmurzenia. Takie właśnie cuda znajdziemy w południowo-zachodniej części rezerwatu. Ale to nie wszystko. Rezerwat obejmuje również sieć kanałów z trzema dużymi wyspami porośniętymi lasem olchowym. Są to wyspy: Płaczących Wierzb, Samotnego Modrzewia i Kacząt.


Co ciekawe, w zimie źródła nie zamarzają i ponoć wyglądają najpiękniej w otoczeniu bieli (muszę to sprawdzić przy okazji najbliższego opadu śniegu). W otoczeniu źródeł urządzono park z alejkami i ławkami.

Pierwsze wzmianki o „Niebieskich źródłach” pochodzą z połowy XVIII w. (w przeszłości nazywano je też „Modrymi Wodami”, „Błękitną Wodą” czy „Kolorowymi Źródłami”). U ujścia źródeł stał wtedy młyn, do którego później dobudowano karczmę – „Utratę” (jej nazwa pochodzi od nazwiska młynarza). Źródlany młyn istniał do września 1939 r. Piękno „Niebieskich źródeł” doceniło wielu artystów, badaczy i podróżników. Miejsce to odwiedzili liczni dostojnicy, m.in. car Mikołaj II. W latach 30. XX w. władze Tomaszowa rozpoczęły prace nad stworzeniem parku turystyczno-przyrodniczego „Niebieskie źródła”. W ramach inwestycji usypano groblę oraz wykopano sztuczne kanały pomiędzy trzema dużymi wyspami. Jednak kłopoty finansowe magistratu oraz wybuch II wojny światowej przerwały projekt. Później niemieccy okupanci zamierzali stworzyć tu ośrodek wypoczynkowy dla żołnierzy urlopowanych z frontu (zdążyli wybudować pomost widokowy nad wywierzyskiem oraz drewniane kładki). Możliwe, że miało to związek z planami włączenia Tomaszowa do Rzeszy Niemieckiej pod nazwą Waldstadt. Koniec końców ta inwestycja też nie doszła do skutku. W ramach przygotowań do walki z Armią Czerwoną na linii Pilicy Niemcy wycieli znaczą część drzewostanu „Niebieskich źródeł”, aby odsłonić przedpola budowanych umocnień obronnych.



Warto również zaznaczyć, że na terenie rezerwatu znajduje się blisko 400 gatunków roślin i około 75 gatunków ptaków.
Na czas spaceru po rezerwacie „Niebieskie źródła” auto można zostawić na płatnym parkingu, który znajduje się naprzeciwko wejścia do rezerwatu.
Groty Nagórzyckie
Również w południowej części Tomaszowa Mazowieckiego znajdziemy Groty Nagórzyckie – sztuczne wyrobiska dawnej kopalni kwarcu. Nazwa tych ciekawych grot pochodzi od wsi Nagórzyce, na której terenie się znajdowała, a która niegdyś sąsiadowała z Tomaszowem. Historia tego miejsca jest bardzo interesująca. Już XVIII-wieczne kroniki wspominają o górniczej działalności na tym terenie. Prawdopodobnie pierwszymi eksploratorami złóż byli okoliczni mieszkańcy, którzy wydobywali piasek na swoje potrzeby. Przy użyciu kilofów i prostych kopaczek wydrążyli w skale piaskowca labirynt korytarzy i wnęk, które z czasem przekształciły się w obszerne pieczary mogące pomieścić nawet furmanki. Skałę drążono w kilku miejscach, zachowując wewnątrz filary i całe ściany podtrzymujące strop. Pozyskiwany w kopalni piasek mieszkańcy wykorzystywali na różne sposoby: posypywali nim podłogi izb, obejścia gospodarskie i chodniki przed domami czy sprzedawali mieszkańcom pobliskiego Tomaszowa. Niestety piasek ten nie sprawdzał się w budownictwie: z uwagi na jego strukturę i idealnie okrągłe ziarenka niemożliwe było uzyskanie wysokiej jakości zaprawy murarskiej.


Druga połowa XIX przyniosła rozwój przemysłu szklarskiego, a co za tym idzie – nastąpiła znaczna eksploatacja tutejszych złóż piasku. Okazało się, że nagórzycki piasek ma bardzo dobry skład (zawiera 90% przezroczystego kwarcu), przez co zyskał uznanie hutników. Cieszył się tak dobrą opinią jak znany wówczas w Europie piasek saksoński. Piasek nagórzycki trafiał do hut w Piotrkowie, Warszawie, Częstochowie i Rudnikach.
Wydobycie piasku trwało aż do początków XX wieku. Jednak pewnego dnia nieostrożne działania miejscowych „górników” doprowadziły do tragicznego wydarzenia – jedna z kolumn została podcięta, co spowodowało zawalenie się stropu pieczary. Pod zwałami skał miał zginął jeden z mieszkańców Nagórzyc. Po wypadku władze carskie zabroniły dalszego wydobywania piasku z podziemnych pieczar.


Groty Nagórzyckie w liczbach:
- powierzchnia wyrobisk: 3 720 m²
- kubatura wyrobisk: 10 400 m³
- największe wyrobisko – komnata „Królewska” ma 30 m długości, 25 m szerokości i 3 m wysokości
- ilość wydobytego z grot piasku : 25 000 m3 (w przeliczeniu na furmanki: przy założeniu że jedna furmanka mogła zmieścić około 1,2 m3, to z kopalni wyjechało blisko 21 000 wozów konnych z piaskiem).
Obecnie wewnątrz kopalni poprowadzono 160-metrową trasę turystyczną, którą można przejść wyłącznie z przewodnikiem. Wycieczka trwa ok. 30 minut. Trasa jest dostępna dla osób z niepełnosprawnościami.


Groty Nagórzyckie jako ciekawą atrakcję turystyczną docenili również niemieccy okupanci w czasie II wojny światowej. Miejsce to zostało opisane w wydanym w 1943 r. w Lipsku kieszonkowym przewodniku turystycznym po Generalnej Guberni.
Przy wejściu do Grot znajduje się bezpłatny parking, na którym można zostawić auto. Warto również zabrać ze sobą ciepłe ubranie – przez cały rok temperatura w grotach wynosi 10oC.
Źródło:
grotynagorzyckie.pl
skansenpilicy.pl
